NIEPERFEKCYJNA, ALE PANI DOMU

cytat

Odkąd pamiętam powtarzano mi, jak bardzo ważną rolę w życiu mam do odegrania. Głównie najstarsza z rodu starała się wpoić mi podstawowe cechy, jakie powinna posiadać tytułowa pani domu.

Ugotowane, posprzątane, wydatki zaplanowane, zwarta i gotowa, aby spełniać zachcianki męża. Niczym kadr z życia idealnej amerykańskiej rodziny lat 50.

Jak dziś wygląda ten wzór w praktyce?

Z jednej strony bijący rekordy popularności blog Magdaleny Kostyszyn Chujowa pani domu, z drugiej natomiast Małgorzata Rozenek i wszechobecne super mamy . Zadziwiające, jak wzory do naśladowania przenikają się i zmieniają wraz ze świadomością i dążeniem do równouprawnienia kobiet.

Wertując prasę, przeglądając internet, no i oczywiście „plotkując” ze znajomymi wyciągnęliśmy wspólny, subiektywny, odpowiadający dzisiejszym oczekiwaniom wzór perfekcyjnej pani domu. Musi być piękna, dobrze uczesana, koniecznie stylowo ubrana. Ułożona, dobra kucharka, niewybredna kochanka, oczywiście niegłupia i oczytana – najlepiej z dyplomem magistra. Koniecznie u szczytu kariery zawodowej. Rodzicielka, opiekunka bla bla bla…

Jak moja postać ma się do tego? Jestem zdyskwalifikowana. Co prawda, piękna i pachnąca jak najbardziej, męża zachcianki tez spełniam z chęcią i zapałem, ale gorzej z resztą. Nie lubię i nie umiem gotować, albo nie umiem, bo nie lubię. Sprzątam jak mnie natchnie, a za pranie biorę się dopiero wtedy, gdy mężowi zaczyna brakować czystych gaci. To nie ja jestem bohaterką tego rozdziału życia.

I can’t think about that right now.
If I do, I’ll go crazy. I’ll think about that tomorrow

Scarlett o’Hara

Czy stawia mnie to na gorszej pozycji? Źle świadczy o mnie jako kobiecie? Umniejsza mi jako żonie? Nie jestem dumna z mojej postawy, ale również się jej nie wstydzę. Na pewno łatwiej byłoby być piękną, mądrą, ośmioramienną kobietą z motorkiem w dupie. Ja jednak lubię – moje leniwe, czasem mało konstruktywne, ale prawdziwe życie.