INTRO WHITE

Nie wszystko co piszę jest prawdą. Skoro będę was okłamywał, bluzgał, wycierał wami podłogę i odlewał się na wasze opinie, to po co mielibyście tu zaglądać? Być może z czystej potrzeby konfrontacji z pisaniem o wszystkim, co otwiera przed nami nowe światy i o tym, co zabiera nam resztki indywidualności. Kości rzucone psu pod stołem, rosół wylany do kibla, slamy wrzucone do szuflady. Nie będzie łatwo, ale będzie ciekawie. I z pewnością będzie pięknie.

Kilka słów o sobie: biegam oddycham patrzę myślę idę kocham odchodzę i wracam. Żyję szybko, czasem nawet szybciej niż potrafię. Od skrajności w skrajność i z powrotem. Lubię kolory na czarnym tle, biorę noc na swoje barki i zapominam o konwenansach. Lubię wyrażać siebie, biegać nad Wisłą i czytać książki bez akcji i fabuły. Unikam struktur, szablonów i antycznej dramaturgii.

Blogerem nie jestem, ani slamerem, poetą czy pisarzem. Ludzie czytają najgorsze, internetowe gówna i na nich budują swoją estetykę. Ja próbuję dać wam alternatywę czytania o lifestyle’u w trochę inny sposób.