NON-HUMAN.2015.PL

sebastian

Musimy być ludźmi, Polakami, skinami, skejtami, kibolami, postępować właściwie, czytać książki, słuchać muzyki, spać co najmniej 8 godzin, chodzić do kościoła, pracować od poniedziałku do piątku, szanować zieleń, kochać zwierzęta, nie jeść zwierząt, jeść zwierzęta, prać, sprzątać, gotować, oglądać telewizję, słuchać radia, nie sikać w miejscach publicznych, nie bekać, nie pierdzieć, nie stękać za głośno, kichać zasłaniając usta, oddychać, nie oddychać, mieć i być…

A co się stanie, jak nie będę człowiekiem ani zwierzęciem, nie będę heteroseksualny ani homoseksualny, nie będę ani Polakiem ani Europejczykiem, nie będę ani dobry ani zły?

Jestem z natury jedyny i niepowtarzalny, a jak mnie pytają „kim jesteś?”, to tak jakbym musiał się włożyć w ramy definicji. Nie można przyjąć, że jestem JA?

Mówiąc o sobie „jestem człowiekiem”, w umyśle ludzkim pojawia się szuflada: ma dwie ręce, dwie nogi, mówi w jakimś języku, powinien postępować w ten i w ten sposób,  robić to, co robią inni ludzie. Jak nie, to lecimy dalej – jest kaleką, niemową, przestępcą, psychicznie chorym.

Co się stanie, jeżeli powiedzą Wam, że macie być sobą? Co zrobicie? Jak będziecie wyglądać? Jak się zachować? Co posiadać? Jak żyć?

Rodzice od samego urodzenia uczą Cię, jak zachowywać się w towarzystwie, jak się ubierać, jak wyglądać, z kim się spotykać, czy sikać na stojąco czy na siedząco. Tylko czy robisz to dlatego, że taki jesteś, czy dlatego, że nauczyło Cię tego społeczeństwo?

Nie będę żył czyimś życiem, hejtował coś, czego nie znam, krytykował ludzi za to, jacy są.

Będę wyrażał swoją opinię, robił te wszystkie rzeczy po raz pierwszy, sprawdzał, obserwował, słuchał i żył.